Instalacja elektryczna w starym budownictwie – typowe przekroje przewodów, zabezpieczenia i realne ograniczenia
Instalacje elektryczne w budynkach wzniesionych kilkadziesiąt lat temu były projektowane w warunkach zupełnie innych niż współczesne. Zapotrzebowanie na energię było znacznie mniejsze, a liczba urządzeń elektrycznych ograniczona do podstawowych odbiorników. Z tego powodu wiele starszych instalacji nie spełnia obecnych standardów obciążeniowych ani bezpieczeństwa, mimo że formalnie nadal działa.
Problem nie polega wyłącznie na wieku przewodów. Ograniczenia wynikają z przekrojów żył, zastosowanych materiałów, braku uziemienia oraz rozwiązań zabezpieczających, które w momencie budowy były wystarczające, ale dziś stanowią istotne ograniczenie eksploatacyjne.
Typowe przekroje przewodów w starszych instalacjach
W budynkach wznoszonych w latach 60., 70. i 80. najczęściej stosowano przewody o przekroju 1,5 mm² dla obwodów oświetleniowych oraz 2,5 mm² dla gniazd wtykowych. W praktyce bywało jednak, że całe mieszkanie było zasilane jednym obwodem o niewielkim przekroju.
Takie rozwiązania były dopuszczalne przy niewielkim obciążeniu. Współczesne użytkowanie, obejmujące urządzenia grzewcze, kuchenne i elektroniczne, powoduje znaczne przekroczenie pierwotnych założeń projektowych.
Aluminium zamiast miedzi
W wielu starszych instalacjach stosowano przewody aluminiowe. Aluminium ma większą rezystancję niż miedź i jest bardziej podatne na utlenianie oraz luzowanie połączeń.
W praktyce prowadzi to do wzrostu temperatury w punktach styku, spadków napięcia oraz ryzyka przegrzewania. Problem ten nasila się wraz z wiekiem instalacji i wielokrotnymi przeróbkami.
Brak przewodu ochronnego
Starsze instalacje często nie posiadają przewodu ochronnego PE. Gniazda są dwuprzewodowe, a uziemienie realizowane było poprzez tzw. zerowanie lub nie istniało wcale.
Takie rozwiązania nie spełniają obecnych norm bezpieczeństwa i znacząco zwiększają ryzyko porażenia prądem w przypadku uszkodzenia urządzenia.
Zabezpieczenia nadprądowe starego typu
W rozdzielnicach starszych budynków nadal spotyka się bezpieczniki topikowe. Ich działanie polega na przepaleniu wkładki przy przekroczeniu dopuszczalnego prądu.
Choć spełniają podstawową funkcję ochronną, nie zapewniają selektywności ani szybkiej reakcji charakterystycznej dla nowoczesnych wyłączników nadprądowych.
Brak wyłączników różnicowoprądowych
Wyłączniki różnicowoprądowe są obecnie standardem w nowych instalacjach. W starszych budynkach zazwyczaj nie występują.
Ich brak oznacza, że instalacja nie reaguje na prądy upływu, które mogą pojawić się przy uszkodzeniu izolacji lub wilgoci. To istotne ograniczenie bezpieczeństwa.
Obciążenie współczesnymi urządzeniami
Dzisiejsze gospodarstwa domowe korzystają z urządzeń o dużym poborze mocy, takich jak płyty indukcyjne, piekarniki, pralki, suszarki czy klimatyzatory. Starsze instalacje nie były projektowane pod takie obciążenia.
Efektem są częste przeciążenia obwodów, nagrzewanie przewodów oraz niestabilna praca instalacji.
Problemy wynikające z wieloletnich przeróbek
W wielu mieszkaniach instalacja była wielokrotnie modyfikowana bez całościowego projektu. Dodawano gniazda, łączono obwody i zmieniano zabezpieczenia bez analizy obciążenia.
Takie działania prowadzą do nierównomiernego rozkładu prądów i zwiększają ryzyko awarii w miejscach niewidocznych dla użytkownika.
Możliwości modernizacji bez pełnej wymiany
W niektórych przypadkach możliwa jest częściowa modernizacja instalacji. Obejmuje ona wymianę rozdzielnicy, dodanie zabezpieczeń różnicowoprądowych oraz wydzielenie nowych obwodów.
Takie rozwiązania poprawiają bezpieczeństwo, ale nie eliminują wszystkich ograniczeń wynikających z wieku przewodów.
Kiedy pełna wymiana jest konieczna
Pełna wymiana instalacji jest zalecana, gdy przewody są aluminiowe, brak przewodu ochronnego, a obciążenie znacząco przekracza możliwości instalacji.
W takich warunkach dalsze użytkowanie instalacji wiąże się z ryzykiem technicznym, którego nie da się skutecznie ograniczyć doraźnymi poprawkami.
Instalacja elektryczna jako system, nie pojedyncze elementy
Instalacja elektryczna działa jako całość. Zmiana jednego elementu bez analizy pozostałych może prowadzić do nowych problemów.
Ocena stanu instalacji powinna uwzględniać przekroje przewodów, sposób prowadzenia obwodów, zabezpieczenia oraz realne obciążenie wynikające z codziennego użytkowania.